Buondżiorno!
W kioskach najnowszy tygodnik Świat i Ludzie, a w nim moje zdjęcia i tekst z italiańskiej Apulii.

Na łamach tygodnika – w kioskach do środy – nie mogłem się za bardzo rozpisać. Bo to i łamy ograniczone, i nie wszystkich interesują tak specyficzne “polonica”. Apulia to jeden z niewielu regionów na całym świecie, gdzie więcej od nich zyskaliśmy niż daliśmy. Historia Polski pełna jest “wolności waszej i naszej”. Z tym, że raczej nasi bohaterowie pomagali dostając w zamian niewiele. Po latach nawet pomniki Pułaskiego czy Kościuszki są bezczeszczone za oceanem przez potomków tych, o których wolność walczyli, by podrzucić pierwszy z brzegu przykład. W apulijskim mieście Bari, w katedrze leżą szczątki królowej Polski, Bony Sforza. Fakt, Barbara Radziwiłłówna raczej nie pałała miłością do swojej teściowej, ale generalnie jesteśmy zadowoleni (a szczególnie wegetarianie) ze zmian w kuchni jakie przyszły do nas z Italii za jej sprawą. I my mieszkańcom Apulii w podziękowaniu za Bonę daliśmy Bońka. Zbigniewa Bońka. Zwykle Włosi przyjmują nas z dużą dozą sympatii. W Bari (i Lecce) nieuchronnie czeka nas wypomnienie aktualnego prezesa PZPN-u. Jako trener spuścił do drugiej ligi oba apulijskie zespoły piłki nożnej. Rok po roku… Ale jeśli ominiemy piłkarskie pole minowe, to Apulia jest bardzo OK…
Salve!
Mieczysław
Uziemiony w Warszawie

26 października 2020

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *