Miasto muzycznych skrzatów
Grűss Gott! W Salzburgu pierwszy raz byłem tak dawno, że nie mogę znaleźć wycinków prasowych z tego okresu!
Listy z Podróży ...Mieczysława Pawłowicza
Grűss Gott! W Salzburgu pierwszy raz byłem tak dawno, że nie mogę znaleźć wycinków prasowych z tego okresu!
Serwus! Albo Gruss Gott! Bo oba pozdrowienia są równoprawne w austriackiej Karyntii.
GrussGott! Rzutem na taśmę odwiedziłem wiedeńską Albertinę. Wystawa amerykańskiej fotografii tylko do 28 listopada.
Gruss Got! Znowu jestem w Alpach. Sezon narciarski kończę w austriackim Hinterstoden.
Widać w tym sezonie narciarskim szmuglerka jest mi przeznaczona. Ale co ja zrobię, że i czekolada i alkohol lepiej smakują bez akcyz czy cła. Niezależnie któremu rządowi płacone.