Hiszpańskie procesje Wielkiego Tygodnia
Wielki Tydzień w Hiszpanii to Wielkie Procesje. Od Andaluzji po Kantabrię i Kraj Basków.
Listy z Podróży ...Mieczysława Pawłowicza
Wielki Tydzień w Hiszpanii to Wielkie Procesje. Od Andaluzji po Kantabrię i Kraj Basków.
Bonżur! Pozdrawiam z Izerów. Nie naszych, dolnośląskich. Z francuskiego departamentu Isere
W Słowenii sam próbowałem kumoterstwa. Teraz widziałem prawdziwych fachowców. Czapki z głów.
Cześć! Zwariowany styczeń zakończył się prawdziwie mocnym akcentem. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich nagrodziło mój fotoreportaż Nie samą Jagiellonią żyje Podlasie.
Cześć! Człowiek cały czas w drodze to niemal nie zauważył, że w kioskach cejlońska herbatka.
To słowa jednej z najbardziej nostalgicznych polskich kolęd. Nabierają nowego znaczenia nawet dwa tysiące lat po narodzeniu Chrystusa.
Gruss Gott! Wprawdzie od przepisów są inne strony, ale raz na jakiś czas można zrobić wyjątek. Zapraszam na kawę Rüdesheimerską 🙂
Serwus! Jeszcze trochę i będę ekspertem od jarmarków adwentowych. Jeszcze nie wróciłem z obecnej wycieczki z okolic Hesji i Odenwaldu, a już w kioskach macie świeżo pachnący farbą, korzeniami i grzanym winem tygodnik.
Ponoć najbardziej religijnym miastem Iranu jest Jazd. Trafiłem tu w czasie jednego z najważniejszych szyickich świąt – Aszura
Czego nie widać w Naksz-e Rostam. Zwiedzamy okolica Sziraz. W Iranie
ŁOŁ! czy LOL, drugi wpis tego samego dnia. Ciepło, to idę na rekord. Zapraszam do Francji… Ech człowiek może tylko pomarzyć w Sziraz o shiraz
Salaam! Widać jesienią pisana mi Azja. Tym razem zawitałem do Iranu. Na początek kilka pocztówek z Shiraz.