Na wybiegu
Hola! Wstało słońce i nad Urugwajem. I dobrze, bo w pelerynach deszczowych trudno rozpoznać gauczów od gauczerek.
Listy z Podróży ...Mieczysława Pawłowicza
Hola! Wstało słońce i nad Urugwajem. I dobrze, bo w pelerynach deszczowych trudno rozpoznać gauczów od gauczerek.
Bom dia! W Rio de Janeiro nie czuć jeszcze jesieni. Jest gorąco.
Bom dia! Kiedyś już chyba mówiłem, że nie ma nic nudniejszego niż żeglarstwo 😉 Morskie jest jeszcze bardziej nudne, bo halsy są dłuższe.
Bonżur! Wygląda na to, że poruszam się szlakiem miejsc kultu religijnego. W Rzymie to było oczywiste. W Belgii oczywiste już nie jest.
Rzym przeżywa najazd. Jeszcze do jutra w Bazylice Świętego Piotra wystawione są ciała świętych Kapucynów. Ojciec Pio i Leopold Mandić przyciągają tłumy pielgrzymów.
Kolejna część Gwiezdnych Wojen już w kinach. Zanim będą możliwe podróże międzyplanetarne, zapraszam na kilka fotek wprost z kultowego serialu
Dziś Dzień Zaduszny. W naszej tradycji odwiedzamy groby naszych bliskich. W religii hinduistycznej nie znajdziemy grobów. W nepalskiej świątyni Pashupati odbywają się ceremonie pogrzebowe. Jak wygląda taki pogrzeb, zobaczycie na zdjęciach. Niektóre dość drastyczne, więc wchodzicie na swoją odpowiedzialność.
Ponoć nic nie dzieje się przypadkiem. Ale naprawdę nie planowałem udziału w nepalskim weselu.
Namaste! Zaaferowani pościgiem za krokodylami nieco spóźniliśmy się na ceremonię Puja. Nie będzie więc tym razem zdjęć o zachodzie słońca.
Chmury przesłoniły perseidy w sierpniu. Ale dzisiejsza noc była bezchmurna. Zaćmienie SuperKsiężyca widać było jak na dłoni
Porto. Znowu. Nie wiem, co mogę więcej napisać 🙂 Szczęśliwie huragan Henryk minął i można wysuszyć pranie
Człowiek jedzie tramwajem, a tu Nowy Rok. No prawie. Wczorajszy nocny pokaz fajerwerków w Warszawie przyciągnął tłumy. I to wbrew reklamom nie „na” Narodowym, ale obok.