Tońce, kotiki i tarpony
Kto późno wstaje ten stoi w kolejce, żeby zobaczyć stada pingwinów…
Listy z Podróży ...Mieczysława Pawłowicza
Kto późno wstaje ten stoi w kolejce, żeby zobaczyć stada pingwinów…
Śnieg na Jaworzynie na razie tylko sztuczny, ale instruktorzy już ćwiczą jazdę telemarkiem
Guten Abend! Myślałem, że na jakiś czas będę miał dość curry. Ale powrotna droga wiedzie mnie przez Berlin. Tu curry wurst (nie mylić z Conchitą Wurst) jest daniem kultowym. Do tego stopnia, że kilka lat temu otworzono muzeum poświęcone kiełbasce z keczupem posypanej sproszkowanym curry.
Piłeś? Nie piłem! Powiedz Gibraltar. Gibraltar. A stolica Sri Lanki? Piłem. Nazwa oficjalnej stolicy wyspy trudna jest do wypowiedzenia nawet na trzeźwo.
Ajubołan! Cieszę, że piszę do Was elektronicznie. Od razu może przeczytać to wielu z Was. Jednak czasem żal tej starej sztuki ręcznego pisania listów. Na papierze czerpanym. Nawet jeśli papier jest zrobiony ze słoniowej kupy.
Początkowy sierociniec słoni w Pinnawala zmienia się powoli w zoo
… to trzeba spróbować czegoś mocniejszego. Połykacz ognia, Kandy, Sri Lanka.
Czuję się jak Hju. Proszę nie przestawiać liter. Hju Grant. W Notting Hill jest scena kiedy słyszy on ” Napij się herbaty. Tu jest dużo herbaty”. Szkoda tylko, że do mnie nie mówi tego Julia Roberts.
Da się pływać na południowym wybrzeżu Sri Lanki, pod warunkiem, że miejsce jest osłonięte od fal. Między Galle a Matarą królują raczej surferzy. Klasowe zawody po lekcji pływania. Galle, Sri Lanka
Ajubołan! Pozdrawiam z Azji. Ponoć jeszcze to nie jest ta “prawdziwa”. Ale skoro już miejscowi robią sobie ze mną zdjęcia i sprawdzają czy brzuch prawdziwy, to znaczy jestem w Azji pełną gębą.
W Negombo na nadoceanicznym targu kupimy nie tylko świeżą rybę. Także suszoną w słońcu.
To żeby pozostać w klimacie arabskim poczytajcie sobie o jego zachodnim królestwie. Maroko tym razem mało pustynne 🙂 Tygodnik Świat i Ludzie w kioskach od wczoraj do wyczerpania nakładu.