Salam! Dotarłem do Kirgistanu, kolebki Igrzysk Nomadów. Albo Koczowników. Jak kto woli.

Show More Show Less

Ech, gdybym był influencerem, to bym napisał, że do Biszkeku razem ze mną przyjechał też premier Indii, przewodniczący z Chin i wielu prezydentów krajów azjatyckich. Łącznie z aktualnie największym dyktatorem ściganym (przynajmniej formalnie) przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze, którego imienia nie będę wymieniał. Staram się nie bluzgać. Tu mógł przyjechać bo tu jest Azja. W związku ze szczytem politycznym i Igrzyskami Nomadów pół miasta jest zablokowana. Noclegownia (świetna – Aiva) cała wypełniona kibicami, którzy przyjechali na igrzyska. Trochę wrócił klimat dawnych spotkań w drodze. Wprawdzie nadal każdy z telefonem/laptopem, ale są dyskusje – nawet polityczne. Ludzie wymieniają się też informacjami o programie igrzysk czy i jak dojechać na otwarcie lub potem nad Issyk-kuł. Teoretycznie wszystko tu zdigitalizowane. Podobnie jak w Kazachstanie (Hiszpanka potwierdziła – w Kanionie Szaryńskim też bezgotówkowo) – płatności kjuarkodem. W gieesie jak bierzesz warzywa, to waga sama rozpoznaje czy to pomidory czy ogórki i musisz tylko wybrać właściwy gatunek. Takie warzywne ,,fejs ajdi”. A jednak bałagan, którego nie da się ogarnąć rozumem zachodnim. Do tego postkomunistyczny sznyt: zarówno uczestnicy jak i kibice na igrzyskach byli zwożeni specjalnymi autobusami. Uczestnicy z hoteli. Kibice mieli kilka miejsc skąd odjeżdżały autobusy. I zapitalały kolumny na milicyjnych bombach przez puste ulice. Swoją drogą: tu nie bawią się w barierki. Co 20 metrów ,,krawężnik”, a przy przecinających trasy ulicach ciężarówki. Prawdziwe gruzawiki. I w razie potrzeby staje w poprzek, żeby kolumna – z politykami, zawodnikami czy kibicami przejechała bezpiecznie. A potem siedzi się kilka godzin na trybunie, zanim rozpocznie się właściwy program otwarcia. Ja obejrzałem je na jutubie. W ostatniej chwili doczytałem, że nie wolno wnosić nic poza telefonem, więc odpuściłem. Za to nie odpuściłem otwarcia w Czołpon-Acie i Kyrczynie.

World Nomad Games Kazakhstan 2026, Światowe Igrzyska Nomadów 20226 Kazachstan

Wprawdzie też były tam przemowy lokalnych polityków. Za to dwadzieścia minut pokazów dało przedsmak tego, co może być w następnych dniach. Trochę mi to poprawiło psyche, bo szczerze pisząc sam kurort w którym się znalazłem był przygnębiający. Ok, kwatera w porządku. I widać że w okolicy wydali sporo kasy na inwestycje w drogi czy w centra sportowe. Jednak cała otoczka totalnie postsowiecka: z krzywymi chodnikami, blachą falistą i powyginanymi prętami. Coś czego nie wrzucasz na fejsbuka czy raczej: jak w całej Azji: instagrama. Sytuacja poprawiła się, gdy z głównej drogi zjechaliśmy w góry. Choć zachmurzone, to dawało się odczuć przestrzeń. Zresztą, zaraz po tym słońce wychodziło kilka razy.

World Nomad Games 2026, Światowe Igrzyska Koczowników. Kirgistan

A już sama ceremonia otwarcia w górach – już trzecie otwarcie 🙂 – to prawdziwa poezja. Owszem, nie obyło się bez gadek polityków, tym razem chyba nie z pierwszych stron gazet. Ale potem prawdziwa manifestacja tradycji kirgiskiej. Według moich szacunków tylko w paradzie brało udział ponad dwieście koni, nie licząc wielbłądów, psów, sokołów, orłów i woła. Do tego pokazy kaskaderów. Cztery lata temu pisałem o tym, że Kazachowie spadli z konia


Teraz spadali Kirgizi. I zaraz potem znowu wskakiwali w pełnym biegu. Do tego inscenizacje tradycyjnego kok-boru, pogonie (konne oczywiście) z dziewczynami i vice-versa, walki z najeźdźcami czy absolutna rewelacja – płonący jeździec! Miałem poważne obawy czy wystarczy mi miejsca na kartach pamięci.

World Nomad Games 2026, Światowe Igrzyska Koczowników. Kirgistan

Teraz też trudno pisać. Bo poza polityczną otoczką w Biszkeku spotkani ludzie są tu fantastyczni i człowiek gada cały czas. Niemal symultanicznie angielsko-rosyjsko-hiszpańsko 😛 Od uczestników po turystów z wielu krajów, którzy zamiast leżeć na plaży taplają się w kirgiskim błocie. Zresztą: sam oddałem hotel na Malediwach czy allinclusive na Korfu, żeby tu przyjechać. Pierwsze dwa dni żałowałem. Ale początek w górach w Kyrczynie postawił wszystko na właściwe miejsc. Trzeba tylko nie zapomnieć leczniczej piersiówki. Bo prócz mięsnych przekąsek częstują tu też kumysem. Jakby to ładnie powiedzieć? Lepiej potem wyrównać florę bakteryjną jakimś procentem. 🙂
Densoluhuniczin! Albo jakoś tak – muszę wypić więcej kumysu 🙂
Nomada Mieczysław
Kyrczyn – Czołpon Ata
3 października 2026
PS Na razie musi Wam tych kilka fotografii, bo tyle się dzieje, że nie ma czasu taczek załadować. 🙂
I tylko wrzucę jeszcze foty naszych łuczniczek konnych z dobrą informacją: Anna Sokólska (ubrana na czarno) zajęła 2 miejsce w stylu kirgiskim, gdzie strzela się w pełnym biegu do trzech tarcz. Gratulacje!

World Nomad Games 2026, Światowe Igrzyska Koczowników. Kirgistan
World Nomad Games 2026, Światowe Igrzyska Koczowników. Kirgistan

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *