Nostalgiczny jarmark w Kolonii
Czuuus! Kolonia to dla mnie prawdziwa podróż w czasie. W dodatku nostalgiczna. Do tej pory pamiętam wrażenie jakie zrobiła na mnie miejscowa katedra. I to ponad ćwierć wieku temu.
Listy z Podróży ...Mieczysława Pawłowicza
Czuuus! Kolonia to dla mnie prawdziwa podróż w czasie. W dodatku nostalgiczna. Do tej pory pamiętam wrażenie jakie zrobiła na mnie miejscowa katedra. I to ponad ćwierć wieku temu.
Namaste! W kioskach wysyp moich publikacji. Szukajcie a znajdziecie! 🙂
Bom dia! Jutro święto, więc dziś ostatnia okazja, żeby w kioskach znaleźć tygodnik Świat i Ludzie. Przy tej pogodzie Aveiro, nawet wietrzne, będzie wytchnieniem. 🙂
Najdroższy Bond i jeden z najdroższych filmów w historii wchodzi u nas na ekrany kin. W Londynie lodówki otwiera się ostrożnie, żeby Daniel Craig nie wyskoczył.
Dziś Dzień Zaduszny. W naszej tradycji odwiedzamy groby naszych bliskich. W religii hinduistycznej nie znajdziemy grobów. W nepalskiej świątyni Pashupati odbywają się ceremonie pogrzebowe. Jak wygląda taki pogrzeb, zobaczycie na zdjęciach. Niektóre dość drastyczne, więc wchodzicie na swoją odpowiedzialność.
Namaste! Szczęśliwie powróciłem i odespałem (sprawdzić czy nie ma literówki) podróż. Kilka najnowszych info dla tych, którzy będą chcieli ruszyć na subkontynent.
Namaste! Pół roku temu Nepal nawiedziło trzesięnie ziemi. I do tego dwukrotne. Jak tu teraz wygląda życie i czy warto przyjechać?
Ponoć nic nie dzieje się przypadkiem. Ale naprawdę nie planowałem udziału w nepalskim weselu.
Namaste! Indyjskie jedzenie robi furorę. Tylko wokół mojego mieszkania w Warszawie są trzy czy cztery indyjskie restauracje. Tu wyjdziesz na ulicę i potkniesz się o kuchnię. Dosłownie!
Przyznać się, kto z Was nie marzył o kolejce PIKO? W Darjeelingu nie pozwolą się pobawić takimi zabawkami. Ale za to wsiądziecie do jednej z nich.
Kalkuta to jedno z ostatnich miejsc, gdzie są używane piesze riksze. Ponoć nie są wydawane już nowe koncesje.
Fashion trendsetter wyznacza nowe standardy spotkań dyplomatycznych. Usprawiedliwia mnie jedynie to, że nie jestem dyplomatą. Oraz gospodarze, którzy porwali mnie na wieczorne zwiedzanie Lucknow.