Z jak Zermatt
Gruzzi! Nie ma to jak zacząć sezon narciarski z wysokiego C. A raczej Z. Jak Zermatt Nie ukrywam, że to moja najbardziej ulubiona miejscówka w Alpach.
Listy z Podróży ...Mieczysława Pawłowicza
Gruzzi! Nie ma to jak zacząć sezon narciarski z wysokiego C. A raczej Z. Jak Zermatt Nie ukrywam, że to moja najbardziej ulubiona miejscówka w Alpach.
I nie chodzi o wodne! A Wenecja Julijska. Dobrze, że w Polsce też zima, więc nie będziecie czuli się nieswojo oglądając foty i czytając tekst w tygodniku Życie na Gorąco. Od rana w kioskach, gdzieniegdzie zaśnieżonych, gdzie znajdziecie całość.
Kolejna część Gwiezdnych Wojen już w kinach. Zanim będą możliwe podróże międzyplanetarne, zapraszam na kilka fotek wprost z kultowego serialu
Grudniowe szaleństwo zbliża się do apogeum. Co by tu kupić najbliższym? Szczególnie jeśli wiemy, że dużą część czasu spędzają w drodze.
Czuuus! Kolonia to dla mnie prawdziwa podróż w czasie. W dodatku nostalgiczna. Do tej pory pamiętam wrażenie jakie zrobiła na mnie miejscowa katedra. I to ponad ćwierć wieku temu.
Namaste! W kioskach wysyp moich publikacji. Szukajcie a znajdziecie! 🙂
Bom dia! Jutro święto, więc dziś ostatnia okazja, żeby w kioskach znaleźć tygodnik Świat i Ludzie. Przy tej pogodzie Aveiro, nawet wietrzne, będzie wytchnieniem. 🙂
Najdroższy Bond i jeden z najdroższych filmów w historii wchodzi u nas na ekrany kin. W Londynie lodówki otwiera się ostrożnie, żeby Daniel Craig nie wyskoczył.
Dziś Dzień Zaduszny. W naszej tradycji odwiedzamy groby naszych bliskich. W religii hinduistycznej nie znajdziemy grobów. W nepalskiej świątyni Pashupati odbywają się ceremonie pogrzebowe. Jak wygląda taki pogrzeb, zobaczycie na zdjęciach. Niektóre dość drastyczne, więc wchodzicie na swoją odpowiedzialność.
Namaste! Szczęśliwie powróciłem i odespałem (sprawdzić czy nie ma literówki) podróż. Kilka najnowszych info dla tych, którzy będą chcieli ruszyć na subkontynent.
Namaste! Pół roku temu Nepal nawiedziło trzesięnie ziemi. I do tego dwukrotne. Jak tu teraz wygląda życie i czy warto przyjechać?
Ponoć nic nie dzieje się przypadkiem. Ale naprawdę nie planowałem udziału w nepalskim weselu.