Boliwia w Travelerze
W Notting Hill Hugh Grant poleca Julii Roberts przewodnik po Turcji: Atutem książki jest to, że autor tam był. Ja byłem w Boliwii o czym piszę. Nie piszę o miejscach gdzie nie byłem.
Listy z Podróży ...Mieczysława Pawłowicza
W Notting Hill Hugh Grant poleca Julii Roberts przewodnik po Turcji: Atutem książki jest to, że autor tam był. Ja byłem w Boliwii o czym piszę. Nie piszę o miejscach gdzie nie byłem.
Ciao a tutti! Wspominałem, że Rzym jest w tym roku mi pisany? I to nie tylko ze względu na Rok Święty. Zaletą kolejnych odwiedzin w danym miejscu jest to, że nie trzeba się już “spinać” i wystawać w kolejkach do słynnych atrakcji. Bo już się widziało. Przynajmniej raz. I jak załamuje się pogoda, to bez…
Bonżur! Nic o polityce… Dokładnie za miesiąc nasi kopacze wybiegną na boiska we Francji. Garść informacji praktycznych dla kibiców ale i tych, którzy chcą zwiedzić jedno z głównych miast Lazurowego Wybrzeża. Zapraszam do Nicei
Bonżur/dżiorno! Jestem jak bolid Formuły Jeden. Przeszedłem okrążenie słynnego wyścigu Grand Prix Monaco. Kierowcy będą je pokonywać 78 razy.
Bonżur! Na tym stadionie nasi piłkarze rozpoczną EURO 2016. Tymczasem walczyły tu drużyny Tulonu i Tuluzy. W rugby.
Marsylia mydłem stoi. Mydło dostałem nawet razem z biletem autobusowym
Eer! Do Boscha mam stosunek osobisty. Jedna z oburzonych czytelniczek kiedyś porównała jedną z moich fotografii do klimatu tego brabanckiego malarza.
Przyzwyczailiśmy się, że zima tradycyjnie zaskakuje drogowców. Za to w Sopocie wiosna zaskakuje restauratorów.
Buenos dias! Kiedy pierwszy raz leciałem do Ameryki Południowej to pierwszych słówek uczyłem się w samolocie. Wy macie łatwiej. Wzorem sławnych podróżników: krótki, subiektywny samouczek języka hiszpańskiego.
Goedemorgen! Diamentów w Antwerpii nie brakuje. Nie tylko w pierścionkach, ale i w ramach obrazów. To miasto Rubensa.
Szalom! W pierwszej chwili pomyślałem, że pomyliłem samoloty. Albo, że jeszcze śpię. Ale nie. Witamy w multi-kulti Antwerpii. To największe na świecie centrum handlu diamentami. Ponoć Starsi Bracia w wierze już nie mają tu monopolu na biznes. Także ten koszerny. Obok żydowskich delikatesów, dzięki którym miałem pyszne świeże pieczywo na śniadanie w niedzielny poranek, znalazły…
Hola! Fajnie jest wracać do miast, które się lubi. A jeszcze fajniej, jak “nie musisz” zaliczać wszystkich jego sztandarowych atrakcji. Bo to co najważniejsze i co chciałem zobaczyć już widziałem.