Kumoterki okiem cepra
W Słowenii sam próbowałem kumoterstwa. Teraz widziałem prawdziwych fachowców. Czapki z głów.
Listy z Podróży ...Mieczysława Pawłowicza
W Słowenii sam próbowałem kumoterstwa. Teraz widziałem prawdziwych fachowców. Czapki z głów.
Dober dan! Ponoć są tacy, którym nudzą się narty. Trudno, lepiej wtedy jechać nad ciepłe morze. Ale nie myślałem, że sam będę chciał odstawić deski.
Cześć! W ostatnim roku byłem w Petropolis, potem Persepolis. Teraz czas na Hydropolis.
Bonżur! Wygląda na to, że ta wycieczka będzie bardziej kulinarna niż mi się wydawało. A pomarańczy i innego rodzaju cytrusów i ich pochodnych zjem i wypiję za wszystkie czasy.
Marhaba! Dawno nie byłem w Maroku. To już jestem 🙂 To niesamowite jak niskokosztowe linie lotnicze zmieniły sposób podróżowania. Do Marrakeszu można teraz dolecieć taniej niż pierdolino z Warszawy do Krakowa. Ale na Dżemma el Fna (przyjmijmy taką transkrypcję najsłynniejszego afrykańskiego targowiska) zmiany, zmiany, zmiany… Na szczęście nieduże. Ot, remont części placu. Ale na tyle…
Heja! Ech, na taką zimę czekało się kilka lat. Rekordowe mrozy w górach. Ale warto.
Failte! Pogoda na Wyspach Brytyjskich o tej porze roku bywa dość przewidywalna. Zresztą o każdej porze roku jest dość przewidywalna. Na niepogodę najlepsze są muzea!
Salaam! Każde odwiedzane miejsce to konfrontacje wyobrażeń i stereotypów. Jadąc do Iranu spodziewałem się gościnności i serdeczności ludzi. Ale to co mnie spotykało, było poza wszelkim wyobrażeniem.
Było jak w tym dowcipie. Siedzą wieczorem przy stole Słowak, Czech, Niemiec, Rosjanin i Polak. Czyli ja. I pijemy herbatę.
Ponoć najbardziej religijnym miastem Iranu jest Jazd. Trafiłem tu w czasie jednego z najważniejszych szyickich świąt – Aszura
Czego nie widać w Naksz-e Rostam. Zwiedzamy okolica Sziraz. W Iranie
Salaam! Owoc zakazany jest już zakazany coraz mniej. Ale nie smakuje przez to gorzej. Witamy w Iranie.