Na końcu świata
Dotarłem na koniec świata. Przynajmniej jeśli wierzyć znakom 🙂
Listy z Podróży ...Mieczysława Pawłowicza
Dotarłem na koniec świata. Przynajmniej jeśli wierzyć znakom 🙂
Bonżur! Sypnęło śniegiem. I złymi wiadomościami. Na szczęście zdążyłem wrócić przed zamknięciem nieba nad Europą.
Gamardżoba! Nie byłem jeszcze w Gruzji zimą. No to jestem
Buongiorno! Maskę musiałem założyć już po wyjściu z samolotu w Weronie. Nie tyle z powodu wirusa co smrodu.
Beni benius! Karnawału Sartiglia na Sardynii nie zatrzymała chińska zaraza
Buon giorno! Tłusty czwartek bez pączków, za to z bomboloni! A na deptaku Viareggio bomba dźwięków.
Calcio Storico to nazwa historycznej piłki nożnej. Mieszanina współczesnego futbolu, rugby i zapasów.
Taniej dojechać do prawdziwej Jerozolimy niż do Kalwarii rozrzuconych po całej Polsce.
Nie lecieć do Ziemi Świętej to grzech. Przy obecnych cenach biletów tzw tanich linii.
Gruss Gott! W poszukiwaniu śniegu trzeba ruszyć wyżej. Nawet Szwajcaria biała jest powyżej 1000 metrów nad poziomem morza.
Gruss Gott! Znowu wylądowałem w Szwajcarii. Ale pierwszy raz w Bazylei.
Salam Alejkum!Na Wadi Rum nie dadzą alkoholu. Ale warto było się potargować 🙂 Dostałem nawet propozycję pracy.