Kazach spada z konia
Merhaba! Najwięcej emocji na World Nomad Games budziła gra na koniach. Kok boru albo buszkezi
Listy z Podróży ...Mieczysława Pawłowicza
Merhaba! Najwięcej emocji na World Nomad Games budziła gra na koniach. Kok boru albo buszkezi
Merheba! Po leniwym początku wydarzenia tak przyspieszają, że człowiek nie ma czasu pisać. Ale fotki czasem mówią więcej niż 1000 słów
Merheba! Dziś o nomadach mówi się częściej w kontekście zdalnej pracy elektronicznej. Ale nomadzi nadal istnieją i mają swoje igrzyska. Już czwarte Nomad Games odbywają się nad Jeziorem Iznik w Turcji
Guten tag! A raczej: Dobre ranje! Bo wylądowałem na Łużycach. W krainie ogórka i bajecznych kanałów Szprewaldu
Bok! Most Peljeski miał skrócić przejazd do Dubrownika. Może i tak. Ale bośniacko-hercegowiński autobus nie wybrał najszybszej trasy.
Dobro jutro! Niby jutro ale chodzi o dzisiejszy poranek. Wylądowałem w Mostarze. To powinien odwiedzić każdy brydżysta.
Zdravo! Znów jestem na Bałkanach. Tym razem w Bośni i Hercegowinie.
God morgon! Dawno nie leciałem samolotem, więc musiałem trafić wielką kumulację w locie do Goteborga!
Błondżiorno! Znów wylądowałem w Florencji na półfinałowych meczach Calcio Storico.
Kalimera! Znowu wylądowałem na Krecie. Tym razem miało być krótko i bez szaleństw. A wyszło jak zwykle. To znaczy krótko, ale intensywnie.
Madainn mhath! Pierwszy raz po pandemii pojechałem do Szkocji. Trzeba było się kraju uczyć niemal od nowa.
Zgodnie z obietnicą kilka uwag na temat podróżowania po Maroku. Od Agadiru przez Tanger do Fezu